Tagged with " korpik"
kwi 16, 2009 - Września    1 Comment

Pomruki ze świata foto

Jest trochę ruchu w interesie. Jakiś czas temu zaczęła działać strona internetowa Krzycha Liberkowskiego. Normalnie kultura i sztuka - mówię wam! Autor tak sobie idzie tą plażą zamyślony… i pewnie już wie, że był to ruch w dobrą stronę.
Ponadto Krzychu Korpik zrobił wystawę fotografii w temacie kobiecym. I jak orzekli fachowcy był to strzał w sedno tarczy. Moje ocena ignoranta jest też jak najbardziej pozytywna, no bo cóż, każdy lubi kawałek cycuszka lub pupeczki podany w wykwintnym sosie. I nawet rączka z rajstopką może być frapująca… Dysonans poznawczy między wystawą z rynku z ubiegłego roku, a tą z WeWe, jest spory, ale myślę , że za przeproszeniem zwrot akcji w przypadku fotografa Krzysztofa nastąpił w dobrym kierunku.

cze 22, 2008 - Września    1 Comment

Krytykować każdy może, ale to nie podoba się

Różne krytykanty i mądrale odezwały się po otwarciu wystawy fotograficznej „Jasne i ciemne strony Wrześni”, autorstwa dwóch Krzychów: Korpika i Liberkowskiego. Wiadomo: krytykować każdy może, ale to nie podoba się… I że tak powiem, ch… mnie strzela, jak czytam te farmazony.
Po pierwsze, to moi koledzy z pracy, a to oznacza nie mniej ni więcej, że to jedni z najlepszych fotografów we Wrześni i okolicy(żeby tylko). Bo prawda jest taka, że „Kropka”, to  „hodowla” rasowych fotografów. Tutaj dzień się zaczyna i kończy na rozmowie o fotografii, nie mówiąc już o szkoleniach, i codziennej żmudnej praktyce. Nie zdziwię się, jak za kilka lat będzie mówiło się o wrzesińskiej szkole fotografii…
Po drugie: nawet krytykanci, sami gubią się w krytyce. Nie tylko są anonimowi lub prawie anonimowi, ale również nie przygotowani do zaszczytnej roli miejscowych krytykantów. Sformułowania ”to jest dobre, a to złe”, albo „czarno-białe jest lepsze, bo tak Zjeżdżałka robi” lub „ byłem na World Press Photo” świadczą o powierzchownej wiedzy na temat fotografii. Zresztą nad czym się spuszczać, skoro żaden naganiacz, nie przeanalizował choćby jednej pracy. Ani jeden krytykant nie pokazał, że ma „fach w ręku”.
Po trzecie: Zazdrość sączy się i wypływa bokami. Co to za pretensje jakieś, że burmistrz dał kasę na wystawę. Przecież to jego ustawowy obowiązek! Idź jeden z drugim i poproś Kałużnego o pieniądze na wernisaż! Dlaczego ma nie dać! Mazurkiewicz też wszystkich przyjmie z otwartymi rękoma, więc o co chodzi?