Ryje
Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry, po trzykroć dzień dobry, jak mawia klasyk… Jak wszyscy widzą jest mały zastój, więc panie ładny do roboty!
Spis rzeczy ostatnich:
W ostatniej „Polityce” luknąłem na reportaż o paparazzi (czy to się kuźwa jakoś odmienia?) zwanych z polska ponoć paparatami. Tekst jak tekst, rozbawił mnie slang używany przez jak to ujęto fotografów tabloidalnych. Na przykład: ryje – to celebryci, ścierwojad – paparazzi, kotleciarz – fotograf grzecznych kronik towarzyskich, żywiec – spontaniczne zachowanie ryja, który nie wie, że go fotografują.
Małecki pożyczył mi „Newsy w sieci. Internet i dziennikarstwo”. Przeleciałem z grubsza. Zainteresowały mnie podrozdzialiki o blogach. I co się stało się? Dziennikarzy w Stanach wywalają z pracy, za to że „po godzinach” piszą na blogach (nawet tych co majstrują pod pseudonimem). Robotę stracił m.in.: Steve Olafson z „Houston Cronicale”, swoje blogi zamknęli też Kevin Sites z CNN, i Josuha Kucera z „Time”. Znacie ich prawda? A u nas co? Blog nadal mylony jest z blokiem. I na stojąco pod szafę wchodzi.
Nasi tu byli, to znaczy w Canal+Sport . Okazuje się, że program Liga+, i inne programy sportowe, robione są w iMovie (przynajmniej tak to wygląda). I że tak powiem, człowiek co nieco podpatrzył. Przyda się.
