maj 12, 2008 - Kołaczkowo    2 Comments

Inwazja z Kanady

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest takie prasłowiańskie powiedzenie: srają muchy idzie maj. I zasadniczo wszystko się zgadza, maj już jest, nawet jego druga dekada. Są muchy i nawet chrząszcze kanadyjskie.  A czy srają, to nie wiem, ponieważ nie widziałem. Natomiast robactwo na pewno gryzie.  Wczoraj dzięki muszkom i ich kuzynom chrząszczom  na imprezie w Kołaczkowie publiczność nie dopisała, bo od skrzydlatego dziadostwa nie można było się opędzić. Uczestnictwo w takich warunkach nie należy do najprzyjemniejszych.
Krwiożercze bestie dorwały również mnie.  Szedłem sobie ulicą Wrzesińską, gdy nagle coś mnie ugryzło w łydkę. Spojrzałem w dół. A tam to bydle, rodem z Kanady. Chrząszcz usiadł na mojej nóżce i wbił swoje kły w moje aksamitne ciało. Polała się krew. Kanadyjczyk zaczaił się na mnie na klonie (notabene którego fotografuję  w nocy od kilku miesięcy) i skoczył na mnie jak komandos z Navarony. Nie spodziewałem się Niestety gada przez ten czas nie spostrzegłem dlatego byłem łatwym celem…
Po przegrupowaniu sił, nastąpił kontratak. Szybki uderzeniem z plaskacza uśmierciłem owada. Na dłoni pozostała mi krwista miazga, którą wtarłem w korę klona. Ot taki znak wojownika, jak Predator albo inny Obcy. Wnerwiony całym wydarzeniem poszedłem do domu. W lodówce czekał już kolega Carlsberg…

maj 10, 2008 - Września    No Comments

Policyjne promile

Matematyka jest surowa. Wrzesiński policjant w ciągu dnia ujawnia 0,2 wykroczenia i wystawia 0,1 mandatu.  Z tej arytmetyki można wysnuć wniosek, że policja szczególnie drogówka i prewencja nic nie robi. Prawda jak zwykle jest trochę bardziej skomplikowana. Przecież są policjanci, których praca polega na patrolowaniu ulic i zaczepianiu kierowców, w związku z tym mają oni okazję, aby obywatelowi przysolić mandat. Zaś ci, którzy siedzą osiem godzin w biurze, raczej takiej możliwości nie mają. Swoją drogą ciekawe, w jaki sposób ich praca ujmowana w statystykach, no i czy w ogóle jest.
Wydaje mi się, że środowiskiem naturalnym policjanta powinna być ulica, a nie biurko i jego okolice. Dzielnicowi są jak yeti, wszyscy wiedzą, że istnieją, ale nikt ich nie widział –utarło się takie powiedzenie w społeczeństwie. Tylko akurat to nie jest do końca prawdą, bynajmniej w centrum Wrześni, często ostatnio widuję dzielnicowych. Ale  już w Kołaczkowie dzielnicowy używa do przemieszczania się radiowozu, albo skutera. Onegdaj wrzesińscy policjanci mieli pełnić służbę na rowerach. Nic z tego nie wyszło, ponieważ wszyscy, których to dotyczyło zachorowali na hemoroidy. Zatem co robią biurowi policjanci? Chyba jest tak: wypełniają papierki, przesłuchają obywateli i znów wypełniają papierki, ci bardziej operacyjni, czasami gdzieś pojadą i tak dzień w dzień. W związku z tym zawartość ujawnionego przestępstwa w przeliczeniu na jeden dzień trzeba by podać w skali promila.
Przestępstwo to nie wykroczenie, aby ustalić sprawców trzeba więcej wysiłku i starań, w związku z tym stosowanie tutaj żelaznej matematyki nie ma większego sensu, bo inaczej jest z pijaczkiem na rowerze, a inaczej z seryjnym mordercą, nieprawdaż?

maj 9, 2008 - Kołaczkowo    2 Comments

Slum dunk

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest klimacik do gry. Asfaltowe boisko, zabytkowe otoczenie, kwitnące i pachnące kasztany, no i jak na wioskę przyzwoite kosze, aby można było rozegrać małą partyjkę. Problem w tym, że nie ma z kim! Niestety koszykówka jest w odwrocie, zresztą cały sport, albowiem z troską zauważam, że w formach niezorganizowanych nikt nie uczestniczy. Trzeba całe towarzystwo zabawiać na siłę, a to w lidze, a to w turnieju, w innych przypadkach tak zwane życie sportowe nie istnieje.  Odnotowuje tylko ten fakt, i do nikogo o nic nie mam pretensji… bo i o co.  Jednostka może i jest świadoma zjawisk społecznych, ale żeby tak sama mogła coś zmienić, to nie bardzo chyba. A więc nie pozostaje mi nic innego, jak samemu trenować osobiste, dwutakty, piwoty i inne figury, aż do zrzygania. I tylko czasami babcia reymontowa  przyjdzie pogadać, popatrzeć, ponarzekać… 

maj 5, 2008 - Września    3 Comments

Gacioland

To musiało się tak skończyć. Informacja o zakazie wieszania gaci na balkonach w kilku blokach we Wrześni dotarła do Warszawy. Stacja TVN elegancko obśmiała całą sytuacją, co można zobaczyć tutaj. Z tego co mi wiadomo, to sprawą zainteresował się Głos Wielkopolski, kilka portali internetowych i z tego co mi doniosły wiewiórki, to również pewien tygodnik ogólnopolski. W tym całym zamieszaniu miałem niechcący swoją cegiełkę, ponieważ  to wszystko zaczęło się po moim artykuliku w „WW”. Prawda jest również taka, że koledzy z prasy centralnej chętnie biorą takie pierdoły z prowincji i robią z tego małe halo. W Warszawie takie historie się nie zdarzają?  A więc nasze miasteczko od dziś nie tylko będzie się kojarzyło ze strajkiem dzieci, głośnikami, czy też prawyborami, ale po prostu z gaciami, choć trzeba zdać sobie sprawę, że  żywotność tego newsa będzie niezbyt długa. No i nie ma co się przesadnie kopać… z wielbłądem.

maj 3, 2008 - Kołaczkowo    No Comments

Nasz biskup bloguje

W moje ręce wpadł ostatni numer „Przewodnika Katolickiego” nr 17/2008. Głównym tematem wydania była osoba biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego (diecezja siedlecka), który ewangelizuje za pomocą Internetu. Hierarcha pisze bloga o nazwie e-Rozmowy o Dobrej Nowinie. Dlaczego to robi? Oto co powiedział „PK”: Nigdy przedtem nie korzystałem z Internetu w taki sposób, ale skoro dziś jawi mi się taka możliwość, to nie mogę z niej nie skorzystać. Mam nadzieję, że Internet może być pomostem w dotarciu do pewnej grupy ludzi, którzy czasem, być może przez przypadek, trafią tutaj i nawiążą kontakt z kimś, kto głosi Ewangelię. Cały wywiad można przeczytać tutaj.
Biskup Zbigniew Kiernikowski urodził się w Szamarzewie, w tym naszym wrzesińskim! Święcenia kapłańskie  natomiast otrzymał w pobliskich Sokolnikach. Od 2002 r. jest Biskupem Siedleckim. Warto też zaznajomić się ze szczegółowym życiorysem duchownego, ponieważ jest to postać nietuzinkowa.

kwi 27, 2008 - Września    No Comments

Koszarek bez medalu

Anwil Włocławek odpadł z rozgrywek o mistrzostwo Dominet Basket Ekstraligii. W ćwierćfinale  Anwil przegrał z Polpakiem Świecie 2:3. Jak wiadomo w zespole z Włocławka występuje wrześnianin Łukasz Koszarek. Jego średnia sezonu w statystyce meczowej wygląda następująco: 10 punktów, 4,1 asyst, 3,5 zbiórek, 1,6 przechwytów i 2 straty.  „Koszar” w tym sezonie nie grał porywająco, znakomite występy na przykład z Prokomem i Śląskiem, przeplatał słabszymi z ligowymi przeciętniakami.  Wpływ na formę Koszarka ma też postawa i forma zespołu, który grał poniżej oczekiwań, a przecież Anwil miał bić się o Mistrzostwo Polski! Tymczasem Włocławek nie zdobędzie nawet medalu w tym sezonie. Anwil popadł w tarapaty, a w klubie zaczęły dziać się dziwne rzeczy o czym można poczytać tutaj.