gru 28, 2011 - Tak ogólnie    No Comments

Wirus

Matrix chce mnie zniszczyć. Właśnie załadował mi jakiegoś wirusa. Zostawiłem 40 zł w aptece, ale w sumie był to jakiś erzac z logiem Bayera. Nic nie pomógł. Łeb pęka, gardło rypie, a tu krótki tydzień w roli odwodu strategicznego. Ale w sumie to lubię, takie tylko dla orłów.  W tajnej skrytce znalazłem coś antybiotycznego. Nie ma opier…się! Coco jumbo i do przodu. Amen.

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*