Archive from Październik, 2011
paź 23, 2011 - Polityka    No Comments

Moda na sukces

Tego się nie spodziewiałem. Po wyborach parlamentarnych na niewidocznych, zachmurzonych szczytach nastąpił nieoczekiwany wstrząs  w dolinie, a dokładniej w naszej malowniczej wiosce. Krystyna Poślednia idzie w ministry. Choć nie jest to jeszcze przesądzone, to jednak zadziałało na zbiorową wyobraźnię. Awans stał się modny! Hamulce i wszelkie krempacje puściły. Skromny radny opozycyjny rady miejskiej Ryszard Szwajca z OFS-u, stał się teraz wpływowym przewodniczącym komisji finansowo-komunalnej. Nie dziwię się rozczarowaniu Krzysztofa Wojciechowskiego. Kilkoro ludzi już wymyślił albo przywrócił dla samorządu, a oni po prostu uciekają mu do rządu.  Z opóźnieniem wybuchła lewicowa bomba w powiecie. Radny Robert Balicki opuścił klub SLD (jeśli nie zatopił) i popłynął do Samorządnego Powiatu.  To na razie tyle, ile na ten temat mogę napisać. Więcej  szczegółów wkrótce na bazie matce wrzesnia.info.pl i w piątkowych „Wiadomościach Wrzesińskich”, piórem kierownika działu politycznego…

paź 21, 2011 - Tak ogólnie    No Comments

Stopa lombardowa

Ostatnio często – bo dwa razy – w ostatnich dwóch latach gościł w naszej okolicy zespół Lombard. Tydzień temu band Grzegorza Stróżniaka zagrał charytatywnie w Pyzdrach.  Relację z tego koncertu możecie obejrzeć na okręcie flagowy. Niezorientowanym komunikuję też, że Małgorzata Ostrowska w Lombardzie nie śpiewa mniej więcej od 12 lat. Teraz za wokal odpowiada Marta Cugier. Koniec komunikatu. W Pyzdrach pierwszy raz na żywo usłyszałem Diamentową kulę, no i ten, dobrze to brzmi po tylu latach…

paź 2, 2011 - Polityka    No Comments

Starosta

 

Jak sami widzicie kampania wyborcza do parlamentu jest żałosna. Może nadchodzący tydzień przyniesie coś ciekawego, skoro zapowiada się remis, niby szkodliwy dla Polski. Kilka tygodni temu PJN opublikował spot pt. Starosta. I mogę powiedzieć tyle, że się nie zgadzam! Nie z samym filmem, ale przesłaniem.  PJN domaga się, aby starostów powiatów oraz marszałków województwa wybierano wyborach bezpośrednich, tak jak obecnie wójtów, burmistrzów i prezydentów, a w wymiarze ogólnokrajowym – senatorów. Tyle, że to złe rozwiązanie. Zamiast rozwoju demokracji, mamy wprowadzoną kuchennymi drzwiami dyktaturę, czasem ciemniaków,  a gdzieniegdzie jasniaków, ale to zawsze dyktatura, która szkodzi ogółowi. Chodzi głównie o brak kontroli nad wybrańcami. Powołane do tego rady miast i gmin, stają się z czasem fasadą pod naciskiem administracyjnego reżimu wójta, burmistrza, prezydenta… Zatem kontroli czasem boleśnie brakuje.  Obecnie istniejące rozwiązania radach powiatu i sejmikach województwa  wydaj się być optymalne. Starostę i marszałka można odwołać zawszę, a natomiast takiego na przykład burmistrza prawie nigdy.  Ta niemożliwość przejawia w skomplikowaniu procedur odwoławczych. Trzeba  zebrać podpisy, zrobić referendum, i modlić się, aby ktoś przyszedł na na wybory w czasie niewyborczym. Dlatego mamy wielu takich Jędrzejczaków i Małkowskich, a ilu jest jeszcze takich ukrytych, to zapewne sami wiecie.