maj 11, 2010 - Film    No Comments

Parówa Grzmot & Company

wielka-053

Parówa Grzmot vel Grzmot Parówa

Ostatnio – chcąc, czy nie – musiałem się zaprzyjaźnić z nowymi kolegami: Zygzakiem McQueenem, Parówą Grzmotem, Królem, Złomkiem, Wójtem, Marianem, Luidżim i innymi samochodzikami. Za autkami – rzecz jasna – przypętała się melodyjka. No cóż, ta melodyjka, była puszczana na moim lokalnym dvd, z częstotliwością  za przeproszeniem radiowego power shita  playa. Sprawdziła się reguła, że każde shit  puszczony sto razy staje się… przebojem.  Znajomy, kobiecy głos śpiewał po amerykańsku coś o: pierdzeniu, prutaniu…jestem dziewuchą z wiochy i spier… z domu sratata… Po skomplikowanym śledztwie polegającym na zajrzenie na youtube’a okazało się, że to Sheryl Crow. Przestała się szanować i sprzedała hita pod kreskówkę (o polskiej nazwie Auta – jeśli ktoś się nie domyślił). Po głębokiej analizie faktograficznej doszedłem do tego, że ta animacja (?) została zerżnięta z fabuły o nazwie Days of Thunder (Szybki jak błyskawica) , w której zagrał chłopczyk Tom Cruise. Ale nic to.  Puszczona w tango sto raz  Sheryl znalazła się w moim absolutnym top ten. Pioseneczka wszakże trywialna, ale z przytupem. Żeby było oryginalnie, nowatorsko i ekscentrycznie, to wklejka będzie z koncertu live, bo tak!

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*