kwi 13, 2010 - Tak ogólnie    No Comments

Mały rycerz

paparazzo1.jpg

Pięć lat temu umarł papież. Histeria w Polsce wywołana tym faktem była dla mnie zrozumiała, ale nie do przyjęcia. Wszakże okazało się – z perspektywy czasu – że był to chwilowy napad narodowej obłudy. Przypominało to padaczkę, która pojawia się znikąd, by zniknąć nagle bez śladu. Teraz jest podobnie, i efekty tejże traumy będą również… padaczkowe. Zbyt wiele już pustych deklaracji padło, których racjonalność i zdroworozsądkową wartość wynosi zero. Rzecz jasna żałowałem, że umarł Jan Paweł II, żałuje teraz, że nie ma już z nami Lecha Kaczyńskiego, jego żony, tylu polityków i żołnierzy. Miałem nadzieję, że przyjedzie do Wrześni, że burmistrz, albo ktoś załatwi, że będę LK, mógł zadać choć pytanie, albo coś (Małecki Kownackiego odpytał, więc czemu nie -byliśmy blisko, dowód powyżej). Prezydent Kaczyński bardzo mnie ciekawił. W „Dzienniku” onegdaj przeczytałem serię reportaży (sic!) o kulisach prezydenckiego pałacu. Kaczyński został tam ukazany jako człowiek. Na dodatek zupełnie podobny do mnie, choćby to, że  prezydent, tak jak ja lubił sobie dłużej pospać, a rano bez siekiery nie podchodź… Wszystko wskazywało również, że będzie to prezydent, na którego zagłosuję. Nie pozostawiono mi wyboru podtykając platformowego nierozgarniętego aparatczyka, który twierdzi, że polski lotnik poleci na drzwiach od stodoły… Jak napisał Bielan na twitterze, prezydent miał być mały rycerzem w czasie kampanii… szkoda, że już takiego go nie zobaczymy.

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*