kwi 16, 2010 - Film    No Comments

Lubię tak samo jak Mamoń

 

Pamiętacie kultowego inżyniera Mamonia? Ów mózg ścisły podczas rejsu parostatkiem po Wiśle rzekł, że: lubi piosenki, które już kiedyś słyszał. Ta kretyńska myśl stanie się chwilowo lajtmotivem tego bloga. Okazuje się bowiem, że lubię tak samo jak Mamoń. Tylko z tą różnicą, że zajadam się oldskulowymi kawałkami w nieco innym sosie. Musicie wiedzieć, że wzruszam się gdy świetny muzyka z list przebojów wpleciona jest w dobry film, albo serial, (chyba fachowo nazwają  to texturami). Wtedy i hicior i film zyskuje na wartości… Ostatnio nagminną praktyką jest odsmażanie starych kotletów i umieszczanie ich w miejscach nieprawdopodobnych, czyli będzie o tym jak globalny marketing próbuje nas oszukać. A my się nie dajemy… Z tego powodu, że trwa żałoba na dzień dobry będzie nieco dramtycznie. Zaczniemy więc od Grzegorza Handela, którego „Sarabande”, została wpleciona w „Barrego Lyndona” – Kubricka.

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*