Archive from Kwiecień, 2010
kwi 16, 2010 - Film    No Comments

Lubię tak samo jak Mamoń

 

Pamiętacie kultowego inżyniera Mamonia? Ów mózg ścisły podczas rejsu parostatkiem po Wiśle rzekł, że: lubi piosenki, które już kiedyś słyszał. Ta kretyńska myśl stanie się chwilowo lajtmotivem tego bloga. Okazuje się bowiem, że lubię tak samo jak Mamoń. Tylko z tą różnicą, że zajadam się oldskulowymi kawałkami w nieco innym sosie. Musicie wiedzieć, że wzruszam się gdy świetny muzyka z list przebojów wpleciona jest w dobry film, albo serial, (chyba fachowo nazwają  to texturami). Wtedy i hicior i film zyskuje na wartości… Ostatnio nagminną praktyką jest odsmażanie starych kotletów i umieszczanie ich w miejscach nieprawdopodobnych, czyli będzie o tym jak globalny marketing próbuje nas oszukać. A my się nie dajemy… Z tego powodu, że trwa żałoba na dzień dobry będzie nieco dramtycznie. Zaczniemy więc od Grzegorza Handela, którego „Sarabande”, została wpleciona w „Barrego Lyndona” – Kubricka.

kwi 13, 2010 - Tak ogólnie    No Comments

Mały rycerz

paparazzo1.jpg

Pięć lat temu umarł papież. Histeria w Polsce wywołana tym faktem była dla mnie zrozumiała, ale nie do przyjęcia. Wszakże okazało się – z perspektywy czasu – że był to chwilowy napad narodowej obłudy. Przypominało to padaczkę, która pojawia się znikąd, by zniknąć nagle bez śladu. Teraz jest podobnie, i efekty tejże traumy będą również… padaczkowe. Zbyt wiele już pustych deklaracji padło, których racjonalność i zdroworozsądkową wartość wynosi zero. Rzecz jasna żałowałem, że umarł Jan Paweł II, żałuje teraz, że nie ma już z nami Lecha Kaczyńskiego, jego żony, tylu polityków i żołnierzy. Miałem nadzieję, że przyjedzie do Wrześni, że burmistrz, albo ktoś załatwi, że będę LK, mógł zadać choć pytanie, albo coś (Małecki Kownackiego odpytał, więc czemu nie -byliśmy blisko, dowód powyżej). Prezydent Kaczyński bardzo mnie ciekawił. W „Dzienniku” onegdaj przeczytałem serię reportaży (sic!) o kulisach prezydenckiego pałacu. Kaczyński został tam ukazany jako człowiek. Na dodatek zupełnie podobny do mnie, choćby to, że  prezydent, tak jak ja lubił sobie dłużej pospać, a rano bez siekiery nie podchodź… Wszystko wskazywało również, że będzie to prezydent, na którego zagłosuję. Nie pozostawiono mi wyboru podtykając platformowego nierozgarniętego aparatczyka, który twierdzi, że polski lotnik poleci na drzwiach od stodoły… Jak napisał Bielan na twitterze, prezydent miał być mały rycerzem w czasie kampanii… szkoda, że już takiego go nie zobaczymy.