Archive from Luty, 2010
lut 20, 2010 - Kołaczkowo, Tak ogólnie    No Comments

Change We Need!

radek-sikorski

Fotograf, który zdjął fotkę powyżej będzie prezydentem Najjaśniejszej – niewykluczone że jeszcze w tym roku. Wszyscy poznali oczywiście, że to zdjęcie Radosława Sikorskiego, które wygrało World Press Photo w 1988 r. Przedstawia nieżywych mieszkańców afgańskiej wioski po sowieckim nalocie. Takich prezydentów nam potrzeba, co zdjęcie potrafią zrobić, coś napisać i że tak powiem paru moskali granatem uspokoić. Proszę się nie niepokoić. To nie jest początek kampanii wyborczej Radka Sikorskiego na prezydenta na blogu Filipa Biernata! Oj nie! Jeno chciałem zwrócić uwagę, że w Radku wielu moich rodaków lokuje swoje nadzieje. Chodzę po Kołaczkowie i ciągle słyszę: Change We Need! Yes ,we can! No kurwa obłęd jakiś. Ludzie chcą zrobić czeńdża z Kaczyńskiego na Radka i to w Kołaczkowie! Wydaje mi się jednak, że Lech się tak łatwo nie podda, skąd to wiem? Znikąd! Czuję podskórnie, że Lech się podoba. Bo przecież to Polak jak ty czy ja, tak precyzyjnie odmierzony jak metr z Sevre pod Paryżem.

lut 2, 2010 - Region    No Comments

Bałwany ludojady

 

Każda prognoza pogody brzmi jak wyrok śmierci. Jutro śnieżyca, pojutrze śnieżyca, za tydzień śnieżyca, za miesiąc pieprzona śnieżyca. Gdy to słyszę, to za każdym wiem że moi ukochani chłopacy nie dadzą rady. Pięć centymetrów śniegu i ich nie ma. Albo przywołując olimpijską parabolę to będzie jak skok Eddiego „Orła” Edwardsa, równie komiczny jak krótki. Lecz nie to jest przerażające. Otóż moi kochani drogowcy to jaskiniowcy, którzy patrzą na cienie  zafajdanej lodowatej rzeczywistości w niedoświetlonej pieczarze. Stąd problem poznawczy. To powoduje, że zimowi żołnierze nie rozróżniają wiadra od karabinu,  drogi odśnieżonej od nieodśnieżonej. W sumie nie wiem co  robić, gdy ktoś wmawia mi że białe jest czarne. Postanowiłem działać sam, w samochodzie wożę wielką łopatę antyśniegową, może jeszcze pług sobie do renówki przyczepię i będę świadczył usługi dla ludności… odciętej od świata.