W każdym siedzi jakaś hiena…

 

Dzisiaj będzie o konkursach piękności, czyli nagrodach. Znów okazałem się prorokiem globalnym, gdyż rok temu stwierdziłem w tymże periodyku, że różne Lisy, Olejniki i Żakowskie mają jakoby abonament na Grand Pressa. I co? Słowo ciałem się stało. Tomasz Lis dostał grand priksa za 2009 r., a szczerze pisząc myślałem, że nagrodę dostanie jakiś dziennikarz lokalny z Pcimia Dolnego. Ale wyszło na moje: że w Polsce mamy trzech, czterech dziennikarzy, reszta to sieroty opóźnione w rozwoju zwłaszcza te spoza telewizji i Warszawy.  A taki typ jak dziennikarz lokalny nie istnieje w ogóle. I kuniec.
Natomiast Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich ukarało Wojciecha Cieślę z „Dziennika – Gazeta Prawna” przyznając mu tytuł „Hieny roku”. Pan Wojtek  rozmawiał z jegomościem, który miał pogrążyć posła Platformy Obywatelskiej, znanego harcownika Janusza Palikota. Sęk w tym, że nie rozmawiał z tym, z którym myślał, że rozmawia. I wyszła z tego klasyczna komedia pomyłek. Dodam tylko, że warszawka już ujęła się za panem Wojtkiem, zebrano nawet jakieś podpisy. Przecież on taki sympatyczny jest, ten pan Wojtek, zostawcie go w spokoju! Moją uwagę za to zwróciła uwagę dobroduszność Palikota wyrażona na jego blogu, słowem dobry jest w te gierki.

SDP dopadło hienę na miarę swoich możliwości…

Skomentuj wpis


tb_pathToImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/loadingAnimation.gif";tb_closeImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/tb-close.png";