paź 1, 2009 - Tak ogólnie    No Comments

Szklana pułapka

Wieści znad Wrześnicy, a właściwie ze wsi stołecznej Kołaczkowo, czyli zewsząd:
1.W gronie fachowców stwierdziliśmy, że za kilka lat będę wrakiem. Wyprutym z życia zombi, psem łańcuchowym ciągle biegającym z torbą na ramieniu z wywalonym ozorem. A przecież mogłem być doktorem, jak chciał tatuś, grzebać w pochwach i brać grubą kasę. Wymyśliłem sobie, że zostanę doradcą do spraw bezpieczeństwa narodowego burmistrza Wrześni, albo wójta Kołaczkowa. Wpierw jednak napiszę książkę na temat rozwoju i znaczenie reżimów międzynarodowych na przykładzie reżimu nieproliferacji broni jądrowej…
2.Myszki Miki schodzą z pól. Zima idzie. Naród w popłochu wykupuje pułapki, bo nikt nie chce mieć gada w domu. Polecamy szklane pułapki,  a la Bruce Willis.  A on – jak wiadomo – jest niezawodny i zdąża na czas.
3. Eurobasket się skończył. Emocje zerowe, nic nie widziałem. Ale podejrzewam, że był totalny syf i ściema – prasa zresztą doniosła. Wyszło na moje, bo na tym blogu napisałem, że Koszarek będzie podawał do Gortata i tak wespół z zespół coś ugrają, niewiele, ale zawsze coś. Po prostu prorok jestem.
4. Do Wrześni przyjechał Antek, tak to ten sam od Pentliczka i Entliczka. Otwarł „Orlika”. Potem poproszono mnie, abym ja otwarł (a właściwie przetestował), a wiadomo że robię wszystko po swojemu, co widać na załączonym video.

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*