Epitafium niedokończone

blogos.jpg

Od piątku jestem rozklejony. Właściwie to ja i kilku innych wymiękło jeszcze w trakcie wystawy. Minął rok, ale nie jestem w stanie z siebie wydusić kilku zadań o Eryku, po prostu nie mogę… i nie wiem, czy to kiedykolwiek będzie możliwe. Ale co do pewnej sprawy jestem już pewny. Eryk – w pewnym momencie – dał mi takiego kopa w dupę – że się obudziłem, dzięki temu odnalazłem perspektywę. Na efekty nie trzeba było czekać, były wymierne…

Jeden komentarz to “Epitafium niedokończone”

  1. MaTraX napisał/a:

    sie 10, 09 at 10:07 pm

    Sam spam w komentach. Dlaczego tego nie usuwasz?


Skomentuj wpis


tb_pathToImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/loadingAnimation.gif";tb_closeImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/tb-close.png";