Zaginiony w akcji

 

Słoneczko świeci, ptaszki ćwierkają,  a przysłowiowa poczytalność spada. Takie jest odwieczne prawo natury. Spotkana na mieście fama powiedziała mi z przekąsem, że tak być musi.  – No wiesz, wolą żreć kiełbaski z grilla, popedałować, a czasami też, no wiesz to inne popedałować też… Krwi nie oszukasz, a panie internatem, to oni tak wcale nie żyją  – rzekła.
Fama ma rację, czy nie? Oto jest pytanie. Ale postanowiłem tutaj trwać, no bo wicie towarzysze, kiedyś wrócicie przed monitory, a ja będę już na was czekał w pełnej gotowości bojowej. Ostatnio – jak widać – nieco zaginąłem w akcji, ale jak zwykle z pomocą przyszedł mi niezawodny strażnik Teksasu…  

Jeden komentarz to “Zaginiony w akcji”

  1. MaTraX napisał/a:

    maj 09, 09 at 6:02 pm

    “Mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz mamusie oszukasz ale życia nie oszukasz” ;)


Skomentuj wpis


tb_pathToImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/loadingAnimation.gif";tb_closeImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/tb-close.png";