maj 5, 2009 - Września    1 Comment

Zaginiony w akcji

 

Słoneczko świeci, ptaszki ćwierkają,  a przysłowiowa poczytalność spada. Takie jest odwieczne prawo natury. Spotkana na mieście fama powiedziała mi z przekąsem, że tak być musi.  – No wiesz, wolą żreć kiełbaski z grilla, popedałować, a czasami też, no wiesz to inne popedałować też… Krwi nie oszukasz, a panie internatem, to oni tak wcale nie żyją  – rzekła.
Fama ma rację, czy nie? Oto jest pytanie. Ale postanowiłem tutaj trwać, no bo wicie towarzysze, kiedyś wrócicie przed monitory, a ja będę już na was czekał w pełnej gotowości bojowej. Ostatnio – jak widać – nieco zaginąłem w akcji, ale jak zwykle z pomocą przyszedł mi niezawodny strażnik Teksasu…  

1 Comment

  • „Mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz mamusie oszukasz ale życia nie oszukasz” ;)

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*