* You are viewing the archive for Maj, 2009

Bi Bi Si

filipos.jpg

Fot. Krzysztof Korpik

 - Co tam pan mosz? Bi Bi Si? – rzekł kiedyś przedstawiciel władzy do młodego redaktorka, który na sesji w Nekli pojawił się z dyktafonem kasetowym, aby utrwalić światłość myśli władzy miejscowej. Było to gdzieś w końcówce lat 90. – może w 1997 albo 1998r. Przedmiot plastikowy nagrywający nie był jeszcze wtedy codziennością na tego typu konwentyklach… wiadomo na wieś wszystko dociera z opóźnieniem: prąd, telefon, wodociąg i dyktafony też. Ów chuderlawy redaktorek odparł na to jakoś tak:  – Nie panie! Tu Radio Wolna Europa! Choć głowy za to nie położę. Minęło dziesięć lat i teraz każdy ma dyktafon w telefonie. Po bondowsku nawzajem można się nagrywać, robić sobie zdjęcia i wysyłać to w sieć bez żadnej kontroli, i nie ważne to czy wieś czy miasto, Paryż czy Franulka.  Bo my teraz panie internat jezdymy!
Mnie też dopadły ostatnio multimedia jak onegdaj starych ormowców z Nekli , no i jak przypomnę sobie tak metaforycznie i parabolicznie ten dyktafon co aferę zrobił na sesji, to się łezka w oku kręci. Kiedyś dyktafon wrażenie robił, a teraz to już nie wiadomo co, chyba fikołki tylko jakieś…

Oj, panie dzieje się…

Nie mam czasu pisać. Więc poszedłem go szukać. Już widzę, tam gdzieś leży… Nawet tematy w kącie sterczą, ale przerzucony na ważny odcinek, mogę sobie na razie tylko polizać łapy.  Maj, więc grają play-offy w NBA i inny w podrzędnych ligach  w związku z tym fajnie jest… bo mam to w TV. Na „Orliku” rysuje się - 30 maja turniej  a la NBA, może uda się zebrać ekipę. Na razie trenuję i patrzę na… Where amazing happen…

Zaginiony w akcji

 

Słoneczko świeci, ptaszki ćwierkają,  a przysłowiowa poczytalność spada. Takie jest odwieczne prawo natury. Spotkana na mieście fama powiedziała mi z przekąsem, że tak być musi.  – No wiesz, wolą żreć kiełbaski z grilla, popedałować, a czasami też, no wiesz to inne popedałować też… Krwi nie oszukasz, a panie internatem, to oni tak wcale nie żyją  – rzekła.
Fama ma rację, czy nie? Oto jest pytanie. Ale postanowiłem tutaj trwać, no bo wicie towarzysze, kiedyś wrócicie przed monitory, a ja będę już na was czekał w pełnej gotowości bojowej. Ostatnio – jak widać – nieco zaginąłem w akcji, ale jak zwykle z pomocą przyszedł mi niezawodny strażnik Teksasu…  

tb_pathToImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/loadingAnimation.gif";tb_closeImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/tb-close.png";