* You are viewing the archive for Grudzień, 2008

Wytrysk korwinizmu

sa9.jpg

Janusz Korwin-Mikke powinien być zadowolony. Jak pamiętam zawsze walczył z biurokracją, tak jakoś zawzięcie, z pianą na pysku, do ostatniego tchu. Teraz jego dzieci właśnie robią porządki z biurokratyzmem we Wrześni. Głównym zamiataczem jest  – pilny uczeń Korwina – Tomasz Kałużny, znany szerzej jako burmistrz. Wspólnie ze swoimi terminatorami o UPR-owskich korzeniach „dożynają watahy” przebrzydłych biuralistów, którzy mieli czelność zatrudnić się w urzędach i co gorsza marnować papier  – jak mawiał onegdaj Józiu Matuszewski. Ale dość tego! Padają kolejne urzędnicze bastiony: PUK, PWiK, ZGM,  WOK, PEC… teraz przyjdzie kolej na OPS, WTZ, schronisko dla psów, czyli na tych, co to na litości przez lata jadą, teraz może jej dla nich zabraknąć. Korwniści nie zatapiają mieczów tylko w ciałach urzędników ratuszowych. Dlaczego? Trudno odgadnąć. Za to można zaobserwować system rotacji (ci niepożądani lądują przy ul. Chopina – najczęściej są to osoby z zaciągu taciakowego, albo wczesnokałużnego). Kariery robią te ładniejsze, albo ci bardziej inteligentni. Tak czy siak oba kierunki są dobre, choć nie jestem pewny, czy choćby w jednym przypadku występowały razem.  
Miałem sen… zupełnie jak Martin Luther King. W objęciach Morfeusza widziałem jak korwiniści dochodzą do władzy w gminach: Kołaczkowo, Pyzdry, Nekla, (w Miłosławiu podobno są, ale widać że zgnuśnieli od nadmiaru władzy). A wpuścić dwóch, trzech niech no przez jedną kadencję wiatru narobią, od razu atmosfera zrobi się rześka.
Nie jestem epigonem Korwina. Fakt, że jego wyznawcy teraz trzęsą Wrześnią, jest chichotem endeckiej historii miasta. Wszystko mi jedno czy rządzą mną eurokomuniści, postkomuniści, socjaldemokraci, rydzykowi czy korwiniści, ważne żeby wiatr robili…        

Wesołych Świąt!

W tym roku życzenia będą trywialne i żałosne:
Wersja I: Pachnącej lasem choinki, na stole wódki i szynki, wesołych kolędników, podarków bez liku, seksu na śniegu, mniej życia w biegu! Dużego Bałwana i zabawy do rana.

Wersja II: Życzę Tobie byś w prezencie dostał za…iste rżnięcie, by Mikołaj zamiast brody miał dwa cycki, robił lody, na dodatek blond warkocze i gorące, mokre krocze.

Wersja III: Mikołaj jeździ po świecie, Twój prezent go w dupę gniecie, wyrzucił go gdzieś w Bangkoku, dostaniesz gówno w tym roku. Wesołych Świąt!

Źródło: znalezione gdzieś w necie

A więc Czytelniku wybierz se sam! No, ale wiecie przecież, że życzę Wam wszystkiego najlepszego, a nie najgorszego. Pozdrawiam i buźka!

Też mam coś z Pacewicza

Przygłupek, niedouczony, słoma mu z papci wystaje. A także nie chodzi do kina, teatru, opery, nic nie czyta, co skutkuje tym, że nie potrafi pisać. To powszechne wyobrażenie o dziennikarzu  gazety lokalnej prezentowane przez kolegów z mediów regionalnych i ogólnopolskich. Rzecz jasna nikt nie mówi tego, co myśli, ale wystarczy być przez takiego jednego czy drugiego potraktowanym, zwłaszcza przez klientów z telewizji. Choć pisarczykowie z Poznania, też potraktują cię z góry, przecież oni są z miasta stołecznego, a ty jesteś debilem ze wsi.  Onegdaj roz… mnie redaktor Karolina Lewicka z TVP (pochodzi z Wrześni) która zapytana (na szczęście dla niej nie przeze mnie), czy chciała by pracować w gazecie lokalnej? Odpowiedziała, że: nie chce się już zniżać do tego poziomu, czy coś w tym stylu. No i wszystko jasne! 
Dlatego mnie, prostego chama ze wsi ucieszyła ostatnia napierdalanka w warszawce. Piotr Pacewicz z „GW” powiedział Bogdanowi Rymanowskiemu z „TVN”: - Pan jesteś niedziennikarz roku! Prawie łzy wzruszenia zlały mi twarz, albowiem to przysłowiowe sedno tarczy. Pacewicz napisał to, co ja sobie pomyślałem, gdy usłyszałem że Rymanowski wygrał. Te Grand Pressy, to lipa, wygrywają je przeważnie ludzie co czytają głodne kawałki z promptera, no albo właśnie… Lisy, Olejniki, którym nagrody należą się jakoby z abonamentu, bo my proszę państwa jesteśmy sławni. Prasa dostaje z wielkiej łachy, gdy faktycznie w TV przypadkowo nie na rodzi się nowy gwiazdor. W skrócie: jak się odpali się telewizor, to widać że debil na debilu i debilem podparty. Oczywiście nie ma mowy, aby nagrodę dostał ktoś z prasy lokalnej, przecież to byłoby dopiero larum… o niedziennikarzu roku pisałby niejeden Pacewicz…

Ja, Redaktor

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po kilkuletniej walce spowodowałem, że ulica Szkolna w Kołaczkowie została wyremontowana, jako zadośćuczynienie  wójt dodał mi nawet chodniczek, powiem szczerze – wzruszyłem się (ale nie płakałem). Walkę rozpocząłem zrazu jak nastałem w Kołaczkowie, mniej więcej w końcówce 2005 r. Czesław długo się opierał, no i cóż… przegrał wybory. Wojtek też na początku kręcił nosem, ale z biegiem dni i nocy nabrał przekonania, że redaktor drogę mieć musi. No i redaktor ma i sąsiedzi też. A czy Wojtek wybory wygra, to nie wiem. Jak będzie dobrze kombinował to wygra, a jak nie to nie. Nie sposób mi nie zgodzić z tą ludową mądrością. Sprawa Szkolnej była już podnoszona na tym blogu choćby tutaj.    

A tak ul. Szkolna wyglądała jeszcze niedawno…

szkolna2a.jpg

Kukła ze Specnazu

Dałem się wykorzystać. Przez ostatni miesiąc byłem kukłą treningową (razem z innymi kolegami) dla chłopaków z reprezentacji LO im. Henryka Sienkiewicza w koszykówce. Byłem użytkowany w szczytnym celu, ponieważ licealiści przygotowywali się do turnieju powiatowego, dlatego potrzebowali kilku kukieł do sparingu. Więc dałem z siebie zrobić worek i wiatrak, było mi przyjemnie jak k…, serio!  A gdy ich trener krzyknął z ławki: – Grajcie, przecież oni są już starzy!, to łzy wzruszenia zalały mi twarz. Przegrali my wszystko, ale po walce. Jaki jest los kukieł może się przekonać z tego filmiku, to co najważniejsze zaczyna się od 3 minuty i 43 sekundy… Janusz Gajos jak major GRU wyżywa się na kukłach… śmieszne to trochę:

 

Gdzieś już pisałem, że koszykówka zdycha również we Wrześni (choć Czarek i inni trenerzy znów szkolą młodzież – może coś z tego będzie). Ostatnio „Gazeta Wyborcza” zdiagnozował stan basketu jako dno. Ale dosyć tego, trzeba być optymistą, tym bardziej że w przyszłym roku Mistrzostwa Europy i to w Arenie. Na dodatek zapowiada się to profesjonalnie, przynajmniej medialnie, wystarczy obejrzeć ten filmik, normalnie jak Włada Pierścieni: Drużyna Pierścienia, aż chce się grać:

tb_pathToImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/loadingAnimation.gif";tb_closeImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/tb-close.png";