Żołnierz idzie w prezesy
11.22, 2008
Z niebywałym zadowoleniem przyjąłem wiadomość, że Żołnierz WRZ, będzie startował na fotel prezesa domu kultury. Dom wypełnił się radością. Żona myjąc gary usłyszawszy to zbiła talerz. Synek zaszlochał ze szczęścia. A babcia z dziadkiem wpadli sobie ramiona. Potem wszyscy zatańczyli pogo, żeby do cholery to jakoś uczcić! Gdy na niebie zapaliła się pierwsza gwiazdka wyszedłem na balkon i wydarłem ryja na wieś: Łubu dubu łubu dubu niech nam żyje prezes naszego klubu, niech żyje nam.
To śpiewałem ja dziennikarzyna drugiej klasy.
