Tak ogólnie
2 Comments Autoryzacja sracja
Niedawno Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że autoryzacja – art. 14. prawa prasowego jest zgodna z konstytucją. Trybunał tym samym odrzucił skargę naczelnego „Gazety Kościańskiej”, który opublikował w swoim periodyku nieautoryzowany wywiad z posłem SLD. O całej historii można przeczytać tutaj.
Orzeczenie TK, to absurd i skandal. Widać wyraźnie, że sędziowie – z poręki PiS – nie lubią dziennikarzy. Nie ma żadnego racjonalnego wytłumaczenia decyzji, chyba, że to niechęć i lekceważenie. Autoryzacja to anachronizm, prawo pisane przez Urbana i spółkę w stanie wojennym.
Przypadek „Gazety Kościańskiej” to klasyka. Jakiś prowincjonalny poselczyna zaczyna kombinować, gdy dostaje „na twarz” kilka trudniejszych pytań. Nie chce autoryzować kontrowersyjnych wypowiedzi, wydaje mu się, że w ten sposób zablokuje publikację materiału… A tu g…!
Ileż miałem takich i podobnych sytuacji z autoryzacją. Klienci byli różni. Bywali tacy, którzy kastrują (a nie autoryzują) swoje wypowiedzi, to znaczy wyrzucają wszystko to co ciekawe lub kontrowersyjne. Zdarzył się kwiatek, który życzył sobie autoryzacji, choć jeszcze nic nie powiedział, albo taki, który chciał dwa razy autoryzować, czyli poprawiać swoje poprawki. Jednak 99% autoryztarów nic nie zmienia w swoich wypowiedziach, autoryzują tylko po to, żeby dziennikarz miał więcej roboty, albo żeby go po prostu wkur… No bo nagminne są przypadki, że klient swoje „dwa zdania” autoryzuje tydzień, albo dłużej, to co to ma być, jak nie wkur…?
Wracając do „Gazety Kościańskiej”. Gdyby skargę TK złożyła „Gazeta Wyborcza”, albo TVN, to podejrzewam, że decyzja trybunału byłby zgoła odmienna. A jeśli jakimś cudem nie to wtedy dopiero byłby hałas i darcie szat, a tak panowie sędziowie kopnęli w d… prowincjonalną gazetkę, która nie jest w stanie zrobi rejwachu w całym kraju. Taka panie sprawiedliwość w ty Polsce.
A moim zdaniem szumu może narobić nie tylko gazetka, ale i jeden człowiek
Jesli tylko mu się chce.
a gdziej jest napisane, że jak dziennikarz zadaje pytanie to musi mieć odpowiedź od ręki?