wrz 26, 2008 - Region    1 Comment

A p…ci kiedyś ktoś?

 

Można uśmiać się po pachy z tego, jak bawi się nasza elyta. Ostatni hit pochodzi z dożynek powiatowych w Nekli. Ściśle określone towarzystwo zawsze siada w pierwszych rzędach i potem w bufecie i tam miało miejsce owe zdarzenie. Pewien vip nazwał swojego kolegę vipa per „Jozin”, to na pamiątkę wycieczki do Czech. Oczywiście rzeczonemu „Jozinowi” ksywka nie przypadła do gustu, tym bardziej jeśli ktoś jej używał w miejscu publicznym. A więc siedzą przy tym żarciu: pan starosta, pani marszałek i kilku komendantów , wielkie nadęcie i zadęcie wtem słychać dialog: 
 - Jozin chodź tutaj!
 - Co?
 - Jozin, no chodź!
 - A pierdolnoł ci kiedyś ktoś?
Socjeta strzeliła przysłowiową rybkę. Nawet przez kilka minut atmosfera siadła z tego szoku…Właściwie facet wygrał – ten od chęci pierdolnięcia – no bo trzeba mieć trochę les kochones, żeby taką konterkę puści w takich okolicznościach, a ja myślałem że te nasze radne bezjajowe takie… 

1 Comment

  • Mi chyba nikt nie pierdolnął, choć możliwe, że wyrzuciłem tak traumatyczne wspomnienie z pamięci ;) Swoją drogą.. zabawnie musiało być hehe.. Imprezka pod krawatem,a tu taki tekst :D Tak trzymaj zią

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*