Archive from Wrzesień, 2008
wrz 26, 2008 - Region    1 Comment

A p…ci kiedyś ktoś?

 

Można uśmiać się po pachy z tego, jak bawi się nasza elyta. Ostatni hit pochodzi z dożynek powiatowych w Nekli. Ściśle określone towarzystwo zawsze siada w pierwszych rzędach i potem w bufecie i tam miało miejsce owe zdarzenie. Pewien vip nazwał swojego kolegę vipa per „Jozin”, to na pamiątkę wycieczki do Czech. Oczywiście rzeczonemu „Jozinowi” ksywka nie przypadła do gustu, tym bardziej jeśli ktoś jej używał w miejscu publicznym. A więc siedzą przy tym żarciu: pan starosta, pani marszałek i kilku komendantów , wielkie nadęcie i zadęcie wtem słychać dialog: 
 - Jozin chodź tutaj!
 - Co?
 - Jozin, no chodź!
 - A pierdolnoł ci kiedyś ktoś?
Socjeta strzeliła przysłowiową rybkę. Nawet przez kilka minut atmosfera siadła z tego szoku…Właściwie facet wygrał – ten od chęci pierdolnięcia – no bo trzeba mieć trochę les kochones, żeby taką konterkę puści w takich okolicznościach, a ja myślałem że te nasze radne bezjajowe takie… 

wrz 20, 2008 - Września    4 Comments

Ciemność widzę, ciemność…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pół roku temu myślałem, że mamy mały boom na blogi, niestety były to moje płonne nadzieje, a może raczej zbyt optymistyczne spojrzenie na sytuację. Niestety zdycha to małe wrzesińskie blogowisko. Wystarczy spojrzeć w moją ferajnę, żeby stwierdzić, że bryndza straszna.  Wózek ciągnie właściwie Bobiko, z kolegą od pamiętnika (twierdzi, że to nie blog), ale obaj to profesjonaliści, więc skrobią z naturalną łatwością.  Swoje strony aktualizują też Marcin Pera i Krzysztof Korpik(profi foto). Wśród pozostałych wpisy pojawiają się tragicznie rzadko raz na kwartał, na pół roku, na rok… Dajcie sobie spokój! Nie zaśmiecajcie netu! Jeśli nie macie wpisu przynajmniej, co tydzień to znaczy, że blog jest wam niepotrzebny. Ja też nie będę linkował wydmuszek bo po co mi to…

wrz 6, 2008 - Tak ogólnie    1 Comment

O, biurwa!

Jestem terrorystą. W szczególności lubię terroryzować wszelakie biurwy urzędowe, z którymi muszę się spotykać w różnych instytucjach. Ten przymus wynika z tego, że biurokraci w swych teczuszkach i kajetach posiadają informacje, które często niezbędne do tego, aby spłodzić mały nawet artykulik. Dlatego trzeba się napraszać. Czasami jest to trudne i denerwujące. Ale w zasadzie lubię to, ponieważ nie ma nic przyjemniejszego popatrzeć jak urzędas zaczyna popuszczać w majtki… Niektórzy boją się już wtedy, gdy muszą w ogóle udzielać informacji, inni zaś gubią się przy zbyt dużej liczbie pytań, albo gdy temat jest kontrowersyjny, wtedy najczęściej odsyłają do biurw wyższego rzędu typu: wójt, burmistrza albo starosta. Terroryzowana biurwa, gdyż już trochę ochłonie na odchodne (albo na dzień dobry) potrafi ugryźć redaktora powiedzmy w łydkę.  Taka na przykład biurwa z Kołaczkowa potrafiła mi powiedzieć, żebym nic nie pokręcił, jak ostatnio. Ostatnio, czyli gdy pani wypadła w tekście niezbyt okazale, a dokładnie – skompromitowała się . To znaczy mi i czytelnikom wydawało się (sic!), że się skompromitowała, bo w ocenie biuralistki to ja coś pokręciłem. I co jej zrobiłem? Wdeptałem w ziemię? Zak… z laczka i poprawiłem z kopyta? Ale gdzie tam!  – Niech się wygada, najlepiej potakiwać – brzmi instrukcja w redakcji, więc trzeba robić za pajaca.
Gdy do urzędu idę po cywilnemu załatwić jakieś swoje sprawy, jestem pomiatany jak inni petenci, i nawet nie chce mi się tego opisywać, choć mógłbym wziąć srogi odwet, ale…       

wrz 1, 2008 - Września    1 Comment

Zemsta starej Piaseckiej

Chcę, aby Nepomucena Piasecka pojawiła się na jawie z mokrą ścierką i chlasnęła przez łeb burmistrza Kałużnego i dyrektora Mazurkiewicza i innych ratuszowych speców od kultury za te dziwolągi (Bronka, dzieci, papież ), które straszą, albo straszyć będą w kwartale ulic: Laskowskiego, Dzieci Wrzesińskich, Rzeczna i Jana Pawła II. Litości! Na co i po co tyle tego na tych kilku metrach kwadratowych?! Te potworki, to ma być promocja miasta?

To coś z ulicy Laskowskiego – podobno zrobione na podstawie zdjęcia Eryka Zjeżdżałki:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To coś jednak przypomina raczej małpki z biurka Wilhelma Canarisa, szefa Abwehry:

monkey2.jpg

Hit sezonu, czyli Bronka, którą upodobał sobie miejscowy Klub Wesołego Szampana:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

No i papież z wiatrołapami, albo falochronami. Dla bezpieczeństwa Ojca Świętego wyrżnięto już drzewa… a więc czekam z niecierpliwością na ten obelisk:

pomnikpapiezamix.jpg