lip 20, 2008 - Września    2 Comments

Newlands

Września dołoży swoją cegiełkę w kształceniu narodu brytyjskiego i tym samym rozbudowy tegoż imperium. Odbędzie to dzięki mojej siostrze, która niedawno została opiekunką (być może od września nauczycielką) w przedszkolu w Preston, o nazwie jak z powieści Stevensona – „Newlands”. Przedszkole jest prywatne i małe – 60 berbeci, ale za to niebiańsko wyposażone w porównaniu z tym co jest we Wrześni. Sposób wychowania jest też inny. U nas jest pani nauczycielka, która w jednej sali ma pod butem stadko rozwrzeszczanych brzdąców. W Preston preferują metodę Montessori, czyli wychowanie bezstresowe. Maluchy szeplenią po angielsku, więc Agacie jest na początku ciężko, kultura też jakby trochę inna. Siora westchnęła kiedyś, coś w stylu: – Oh god! I zwrócono jej uwagę, że kwestie religijne nie powinny być poruszane w przedszkolu… 

2 Comments

  • No i prawidłowo z „oh god” oczywiście :) Co do bezstresowego wychowania, kłóciłbym się, czy toto zdaje egzamin. Wyjdę na wredotę,bo sam nie dostałem w tyłek chyba nigdy (nie pamiętam przynajmniej), ale patrząc na obecne dzieciary, lałbym gdzie popadnie co niektóre.

  • I ja również dałbym co ne miara. Ja za swoje dostałem, ale przynajmniej mam szacunek, nie to co dzisiejsza młodzież.

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*