Archive from Lipiec, 2008
lip 31, 2008 - Września    2 Comments

Pedał w pedał, czyli jak utrzymać się na kole

rowery.jpg

Fot. Tomasz Małecki

Czwartek. Zaplecze pewnego zakładu produkcyjnego we Wrześni. On dojrzały Amerykanin, zamknięty w stojaczku stoi wyniośle i błyszczy w słońcu. Drugi on, to dobrze naoliwiony Holender, skrada się po cichu i atakuje jankesa od tyłu. Amerykanin poddaje się – nie walczy. Zawżdy podoba mu się to o(d)bycie i kuszący zapach towotu. Holender wchodzi śmiało, głębiej i głębiej… Ale cóż to?! Nie słychać jęków, ani sapania. Jak to możliwe? Taka wielka miłość! Głos z boku: – To nic, to nic. Tak musi być, cudownie. Wszyscy czekamy na to dziecko, też cudowne… cudowne dziecko dwóch pedałów. Pierwsze słowa nowo narodzonego, długo oczekiwanego,  cudownego, od dwóch pedałach dziecka, też Onego: – Kolarz w ucieczce musi pilnować interesu swojego lidera.         

lip 29, 2008 - Września    No Comments

W cieniu ogórka

Nad Wrześnią zawisł wielki zielony ogórek.  Warzywo emituje tajemniczą moc,  która powoduje, że czas zwalnia, ludzie pełzają, zamiast chodzić. Nawet samochody, niepodważalnie obiekty mechaniczne, ruszają się jak muchy w smole. Może to wszystko złudzenie optyczne, ale da się obronić tezę, że wakacyjne ogórki już dojrzały…
Poszła już pielgrzymka promienista z Biechowa na Jasną Górę. Na tę okoliczność powstał blog, który na razie jest czymś  w rodzaju przewodnika dla pielgrzymów. Mam nadzieję jednak, że będzie to również dziennik z pielgrzymki, przede wszystkim  z informacjami z kuchni tegoż przedsięwzięcia. Kiedyś były gazety jednodniowe, teraz mamy bloga na każdą okazję.
Żołnierz uruchomił „Teatr Nieznanego Żołnierza”, czytaj nowy blog.  Oto co napisał w prologu:  Teatr Nieznanego Żołnierza to miejsce mistyczne, w którym każdy dzielny wojak odpocznie i ukoi swoją skołataną codzienną walką duszę. Miejsce w którym każdy szary żołnierz będzie miał okazję zaistnieć i spełnić się twórczo(…). Inicjatywa ta wymaga od aktorów ogromnego poświęcenia w postaci zakupu flaszki i popitki, oraz dostarczenia we własnym zakresie kieliszków (zgodnie z jedyną słuszną ideologią ZPNP -”Z plastikowych nie pijemy”). Pierwszy wpis o Eryku, nic tylko się podpisać.

lip 20, 2008 - Września    2 Comments

Newlands

Września dołoży swoją cegiełkę w kształceniu narodu brytyjskiego i tym samym rozbudowy tegoż imperium. Odbędzie to dzięki mojej siostrze, która niedawno została opiekunką (być może od września nauczycielką) w przedszkolu w Preston, o nazwie jak z powieści Stevensona – „Newlands”. Przedszkole jest prywatne i małe – 60 berbeci, ale za to niebiańsko wyposażone w porównaniu z tym co jest we Wrześni. Sposób wychowania jest też inny. U nas jest pani nauczycielka, która w jednej sali ma pod butem stadko rozwrzeszczanych brzdąców. W Preston preferują metodę Montessori, czyli wychowanie bezstresowe. Maluchy szeplenią po angielsku, więc Agacie jest na początku ciężko, kultura też jakby trochę inna. Siora westchnęła kiedyś, coś w stylu: – Oh god! I zwrócono jej uwagę, że kwestie religijne nie powinny być poruszane w przedszkolu… 

lip 15, 2008 - Tak ogólnie    No Comments

Errata do szortów

Zmuszony jestem powrócić do tematu odzieżowego, gdyż temat zaczął żyć własnym życiem, z czego jestem niezmiernie zadowolony.  Właściwie wpis ten jest erratą do poprzedniego i też dotyczy moich szortów. 
Otóż zapomniałem wspomnieć, że władza sądownicza również prześladuje mnie również z powodu krótkich spodenek. Sędziom nie podoba się, że przychodzę na salę rozpraw w szortach. Jeden z nich nawet zwrócił mi uwagę, że „powaga sądu” wymaga aby nawet obserwatorzy procesów karnych, przychodzili z zakrytymi nogami. Zastosowałem się do zaleceń sędziego i od teraz wożę w samochodzie zastępczą parę długich spodni. Więc jak teraz lecę na wokandę , to zawsze mam na sobie dżinsy, zaś spodenki zostają w aucie. A tak po prawdzie ostatnio odechciało mi się chodzić do sądu, nic dziwnego każdy zmęczyłby się tą maskaradą.
Pewien urzędnik zauważył, że w poprzednim wpisie napisałem ARMiR, zamiast ARiMR, a to dość zasadnicza różnica. Otóż ARMiR, to: Firma „ARMiR” Mirosław Gołuński rozpoczęła swoją działalność na polskim rynku w 1990 roku. Początkowo zajmowano się importem wikliny, mosiądzu i kwiatów sztucznych z państw skandynawskich(..) nasza oferta obejmuje towary importowane z Chin oraz Skandynawi.
Natomiast ARiMR, to Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, którą właśnie chciałem powiadomić o moim nieszczęściu. Ooo!

lip 7, 2008 - Tak ogólnie    1 Comment

Szort press

Od jakiegoś czasu systematycznie gwałcone są moje wolności. Szczególnie boli mnie, gdy ktoś narusza moją wolność słowa, w tym przypadku chodzi o wolność prasy, a wiadomo, że jestem chodzącą na dwóch nogach prasą. Wolne media są fundamentem demokracji, tymczasem jestem prześladowany z powodu krótkich spodnich, które w porze letniej uwielbiam nosić i sandałki też…
Cytat I: 30-letni facet nie powinien pokazywać się w krótkich spodniach. Chodzisz po urzędach, do ludzi, jak to wygląda?!
Cytat II: Ty masz dobrze. Biegasz sobie, w krótkich spodniach, a ja w długich muszę w ten upał łazić.  Kiedyś do pracy też przychodziłem w krótkich, ale szef poleciał mi po premii, to teraz nie mam wyjścia.
Cytat III: Widać ci gołą pupę, podciągnij spodnie!
I tu kilka słów wyjaśnienia.  Moja golizna wystająca z krótkich spodenek była przebojem ubiegłego lata. Nawet coś takiego zostało utrwalone fotograficzne na jakimś festynie w Kołaczkowie. Wiem, że takie zdjęcie znajduje się w archiwum „Przeglądu Powiatowego”, jako swego rodzaju hak na Biernata. Czekam z niecierpliwością na to, aż zostanie użyty.
Nie zmienię portek! Dlaczego?
1.Szorty są moim narzędziem pracy. Zazwyczaj w kieszeniach mam jakiś notes, albo dyktafon, telefon, klucze. W gaciach tego wszystkiego nie zmieszczę, a długich spodni nie założę, bo jest gorąco.
2. W krótkich spodniach chodzą również moi koledzy w pracy: Tomasz Małecki, Damian Idzikowski, Matrax i pewnie kilku jeszcze, których nie  zadenuncjowałem przez niepamięć. To pytam się  grzecznie o co się rozchodzi się?
3. Skoro starosta założył niebieskie skarpetki na imprezę w Nekli, to ja mogę nosić krótkie spodnie, do diabła!
O szykanach wobec mojej osoby dowiedzieli się: „Reporterzy bez granic”, SGL, SDP, SPL, CBA, CBŚ, AW, ABW, FBI, CIA, ARMiR, FIFA, UEFA i wiele innych.  A co mi tam, niech wiedzą z kim tańczą…

Strony:12»