* You are viewing the archive for Lipiec, 2008

Pedał w pedał, czyli jak utrzymać się na kole

rowery.jpg

Fot. Tomasz Małecki

Czwartek. Zaplecze pewnego zakładu produkcyjnego we Wrześni. On dojrzały Amerykanin, zamknięty w stojaczku stoi wyniośle i błyszczy w słońcu. Drugi on, to dobrze naoliwiony Holender, skrada się po cichu i atakuje jankesa od tyłu. Amerykanin poddaje się – nie walczy. Zawżdy podoba mu się to o(d)bycie i kuszący zapach towotu. Holender wchodzi śmiało, głębiej i głębiej… Ale cóż to?! Nie słychać jęków, ani sapania. Jak to możliwe? Taka wielka miłość! Głos z boku: – To nic, to nic. Tak musi być, cudownie. Wszyscy czekamy na to dziecko, też cudowne… cudowne dziecko dwóch pedałów. Pierwsze słowa nowo narodzonego, długo oczekiwanego,  cudownego, od dwóch pedałach dziecka, też Onego: – Kolarz w ucieczce musi pilnować interesu swojego lidera.         

W cieniu ogórka

Nad Wrześnią zawisł wielki zielony ogórek.  Warzywo emituje tajemniczą moc,  która powoduje, że czas zwalnia, ludzie pełzają, zamiast chodzić. Nawet samochody, niepodważalnie obiekty mechaniczne, ruszają się jak muchy w smole. Może to wszystko złudzenie optyczne, ale da się obronić tezę, że wakacyjne ogórki już dojrzały…
Poszła już pielgrzymka promienista z Biechowa na Jasną Górę. Na tę okoliczność powstał blog, który na razie jest czymś  w rodzaju przewodnika dla pielgrzymów. Mam nadzieję jednak, że będzie to również dziennik z pielgrzymki, przede wszystkim  z informacjami z kuchni tegoż przedsięwzięcia. Kiedyś były gazety jednodniowe, teraz mamy bloga na każdą okazję.
Żołnierz uruchomił „Teatr Nieznanego Żołnierza”, czytaj nowy blog.  Oto co napisał w prologu:  Teatr Nieznanego Żołnierza to miejsce mistyczne, w którym każdy dzielny wojak odpocznie i ukoi swoją skołataną codzienną walką duszę. Miejsce w którym każdy szary żołnierz będzie miał okazję zaistnieć i spełnić się twórczo(…). Inicjatywa ta wymaga od aktorów ogromnego poświęcenia w postaci zakupu flaszki i popitki, oraz dostarczenia we własnym zakresie kieliszków (zgodnie z jedyną słuszną ideologią ZPNP -”Z plastikowych nie pijemy”). Pierwszy wpis o Eryku, nic tylko się podpisać.

Eryk

eryk2_jpg.jpg

Do zobaczenia…

Newlands

Września dołoży swoją cegiełkę w kształceniu narodu brytyjskiego i tym samym rozbudowy tegoż imperium. Odbędzie to dzięki mojej siostrze, która niedawno została opiekunką (być może od września nauczycielką) w przedszkolu w Preston, o nazwie jak z powieści Stevensona – „Newlands”. Przedszkole jest prywatne i małe – 60 berbeci, ale za to niebiańsko wyposażone w porównaniu z tym co jest we Wrześni. Sposób wychowania jest też inny. U nas jest pani nauczycielka, która w jednej sali ma pod butem stadko rozwrzeszczanych brzdąców. W Preston preferują metodę Montessori, czyli wychowanie bezstresowe. Maluchy szeplenią po angielsku, więc Agacie jest na początku ciężko, kultura też jakby trochę inna. Siora westchnęła kiedyś, coś w stylu: – Oh god! I zwrócono jej uwagę, że kwestie religijne nie powinny być poruszane w przedszkolu… 

Errata do szortów

Zmuszony jestem powrócić do tematu odzieżowego, gdyż temat zaczął żyć własnym życiem, z czego jestem niezmiernie zadowolony.  Właściwie wpis ten jest erratą do poprzedniego i też dotyczy moich szortów. 
Otóż zapomniałem wspomnieć, że władza sądownicza również prześladuje mnie również z powodu krótkich spodenek. Sędziom nie podoba się, że przychodzę na salę rozpraw w szortach. Jeden z nich nawet zwrócił mi uwagę, że „powaga sądu” wymaga aby nawet obserwatorzy procesów karnych, przychodzili z zakrytymi nogami. Zastosowałem się do zaleceń sędziego i od teraz wożę w samochodzie zastępczą parę długich spodni. Więc jak teraz lecę na wokandę , to zawsze mam na sobie dżinsy, zaś spodenki zostają w aucie. A tak po prawdzie ostatnio odechciało mi się chodzić do sądu, nic dziwnego każdy zmęczyłby się tą maskaradą.
Pewien urzędnik zauważył, że w poprzednim wpisie napisałem ARMiR, zamiast ARiMR, a to dość zasadnicza różnica. Otóż ARMiR, to: Firma „ARMiR” Mirosław Gołuński rozpoczęła swoją działalność na polskim rynku w 1990 roku. Początkowo zajmowano się importem wikliny, mosiądzu i kwiatów sztucznych z państw skandynawskich(..) nasza oferta obejmuje towary importowane z Chin oraz Skandynawi.
Natomiast ARiMR, to Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, którą właśnie chciałem powiadomić o moim nieszczęściu. Ooo!

Szort press

Od jakiegoś czasu systematycznie gwałcone są moje wolności. Szczególnie boli mnie, gdy ktoś narusza moją wolność słowa, w tym przypadku chodzi o wolność prasy, a wiadomo, że jestem chodzącą na dwóch nogach prasą. Wolne media są fundamentem demokracji, tymczasem jestem prześladowany z powodu krótkich spodnich, które w porze letniej uwielbiam nosić i sandałki też…
Cytat I: 30-letni facet nie powinien pokazywać się w krótkich spodniach. Chodzisz po urzędach, do ludzi, jak to wygląda?!
Cytat II: Ty masz dobrze. Biegasz sobie, w krótkich spodniach, a ja w długich muszę w ten upał łazić.  Kiedyś do pracy też przychodziłem w krótkich, ale szef poleciał mi po premii, to teraz nie mam wyjścia.
Cytat III: Widać ci gołą pupę, podciągnij spodnie!
I tu kilka słów wyjaśnienia.  Moja golizna wystająca z krótkich spodenek była przebojem ubiegłego lata. Nawet coś takiego zostało utrwalone fotograficzne na jakimś festynie w Kołaczkowie. Wiem, że takie zdjęcie znajduje się w archiwum „Przeglądu Powiatowego”, jako swego rodzaju hak na Biernata. Czekam z niecierpliwością na to, aż zostanie użyty.
Nie zmienię portek! Dlaczego?
1.Szorty są moim narzędziem pracy. Zazwyczaj w kieszeniach mam jakiś notes, albo dyktafon, telefon, klucze. W gaciach tego wszystkiego nie zmieszczę, a długich spodni nie założę, bo jest gorąco.
2. W krótkich spodniach chodzą również moi koledzy w pracy: Tomasz Małecki, Damian Idzikowski, Matrax i pewnie kilku jeszcze, których nie  zadenuncjowałem przez niepamięć. To pytam się  grzecznie o co się rozchodzi się?
3. Skoro starosta założył niebieskie skarpetki na imprezę w Nekli, to ja mogę nosić krótkie spodnie, do diabła!
O szykanach wobec mojej osoby dowiedzieli się: „Reporterzy bez granic”, SGL, SDP, SPL, CBA, CBŚ, AW, ABW, FBI, CIA, ARMiR, FIFA, UEFA i wiele innych.  A co mi tam, niech wiedzą z kim tańczą…

Generacja Y

yoanis-sanchez.jpg

W mojej WC Czytelni dobijam resztówki teczkowej prenumeraty „Gazety Wyborczej”. Często właśnie są to  „Wysokie Obcasy”, dodatek dla bab do sobotniego wydania,  który ląduje właśnie w łazience za sprawą mojej kochanej żony. Znalazłem w tymże periodyku artykuł o Yoanis Sanchez, blogerce z Kuby, która za swoją witrynkę otrzymała  nagrodę dziennikarską im. José Ortegi y Gasseta od największego hiszpańskiego dziennika „El Pais”. Kobieta walczy z reżimem Castro po swojemu, na solo właściwie. Historia jest jeszcze bardziej smakowita, ponieważ na Kubie Internet jest reglamentowany i ściśle kontrolowany. Dla  zobrazowania zacytuję jak to wygląda od strony technicznej: Do internetu Yoanis dopada co kilka dni na kilka lub kilkanaście minut w nielicznych i kontrolowanych kafejkach internetowych, przełamując strach przed patrzącymi jej przez ramię nadzorcami, lub może u nielicznych uprzywilejowanych, którzy mają własny dostęp, a których tożsamości nie zdradza. Dzięki biegłości informatycznej błyskawicznie dopisuje kolejny rozdział(…) Na wyspie blog Yoanis Sánchez jest najtrudniej dostępny. Lokalne serwery, do których są podłączone publiczne kafejki internetowe, są cenzurowane, odcinane lub paraliżowane filtrami, które tak spowalniają łącza, że nie sposób wejść na stronę. Wolne od państwowego hakowania są tylko serwery, do których są podpięte luksusowe hotele oraz biura zagranicznych korespondentów. A mimo to Kubańczycy są czwartą pod względem liczebności grupą czytelników blogu Yoanis. Tłumaczy to tylko niebywała przebiegłość młodych Kubańczyków z pokolenia, dla którego to, co zakazane lub niemożliwe, jest pożądane i jak najbardziej możliwe.
Ci dopiero mają tam zabawę… Jeszcze raz potwierdza się to, że wszelkie dyktatury i reżimy są po prostu głupie. Oczywiście zajrzałem na blog Kubanki – jest polskie tłumaczenie! Polecam wszystkim. Genialne, autentyczne, super sprawa…

tb_pathToImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/loadingAnimation.gif";tb_closeImage = "http://filip-biernat.pl/wp-includes/js/thickbox/tb-close.png";