cze 6, 2008 - Region    No Comments

Pamiętnik znaleziony w…

Ostatnio coś nie piszę, choć tematy same nachodzą na kopyto. Czasami pchają się drzwiami i oknami. Tak naprawdę to w piątek mam czas pisać w swoim ogródku, gdy już najlepsza gazeta na świecie trafi do rąk czytelników… uff! Dzisiaj będzie o pamiętniku znalezionym w Saragossie. Właściwie skrypt znalazł się sam, gdyż zapewne jego właściciel tego sobie życzył, w tym właśnie momencie. Autora nie będę ujawniał, albowiem nie mam plenipotencji. Blog ma w formę pamiętnika z filozoficznym zacięciem. Tematyka różna, ale powraca w ten sam punkt, czyli w bóle egzystencjalne autora. Całość sprawie wrażenie cuś innego, co automatycznie wywołuje moją ciekawość. Niektóre wpisy świadczą o tym, że to bratnia dusza. Na przykład coś takiego. Tytuł : Jebane święta. Tekst: Zasrane święta. Ach jak pięknie. Reklamy pokazujące rodziny skąpane w radości. Ach jak pięknie. Te sztucznie cedzone życzenia wszystkiego dobrego nawet komuś komu najchętniej by się zajechało w głowę kijem i skończyło jego i swoje cierpienia. Ach jak pięknie. Święta w końcu – święta. Sztuczna choinka, sztuczne uśmiechy, sztuczne życzenia, sztuczny śnieg. Wesołych świąt. Napijmy się – tak – będzie pięknie. Trzeba zaznaczyć, że treści są podane w zaawansowanej technologii, widać łapsko starego wyjadacza.
Znalazłem również bloga Jadwigi Stefańskiej z Orzechowa. Onegdaj dziennikarki „WW”. Blogowisko wygląda na  profesjonalne, nawet są treści lekko zaczepne. Z uwagą będę obserwował rozwój arcydzieła. Przecież sprawy miłosławsko-orzechowskie są mi bliskie. Jak wpisy będą częstsze, to panią Jadzię zapiszę do Ferajny, znaczy darmową reklamę dam u siebie, a niech tam…

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*