Krytykować każdy może, ale to nie podoba się
Różne krytykanty i mądrale odezwały się po otwarciu wystawy fotograficznej „Jasne i ciemne strony Wrześni”, autorstwa dwóch Krzychów: Korpika i Liberkowskiego. Wiadomo: krytykować każdy może, ale to nie podoba się… I że tak powiem, ch… mnie strzela, jak czytam te farmazony.
Po pierwsze, to moi koledzy z pracy, a to oznacza nie mniej ni więcej, że to jedni z najlepszych fotografów we Wrześni i okolicy(żeby tylko). Bo prawda jest taka, że „Kropka”, to „hodowla” rasowych fotografów. Tutaj dzień się zaczyna i kończy na rozmowie o fotografii, nie mówiąc już o szkoleniach, i codziennej żmudnej praktyce. Nie zdziwię się, jak za kilka lat będzie mówiło się o wrzesińskiej szkole fotografii…
Po drugie: nawet krytykanci, sami gubią się w krytyce. Nie tylko są anonimowi lub prawie anonimowi, ale również nie przygotowani do zaszczytnej roli miejscowych krytykantów. Sformułowania ”to jest dobre, a to złe”, albo „czarno-białe jest lepsze, bo tak Zjeżdżałka robi” lub „ byłem na World Press Photo” świadczą o powierzchownej wiedzy na temat fotografii. Zresztą nad czym się spuszczać, skoro żaden naganiacz, nie przeanalizował choćby jednej pracy. Ani jeden krytykant nie pokazał, że ma „fach w ręku”.
Po trzecie: Zazdrość sączy się i wypływa bokami. Co to za pretensje jakieś, że burmistrz dał kasę na wystawę. Przecież to jego ustawowy obowiązek! Idź jeden z drugim i poproś Kałużnego o pieniądze na wernisaż! Dlaczego ma nie dać! Mazurkiewicz też wszystkich przyjmie z otwartymi rękoma, więc o co chodzi?
Szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi, Filipie. To chyba na tym polega sztuka, o ile mi wiadomo, że każdy może się na jej temat wypowiadać. Tym bardziej jeśli finansowana jest z publicznych pieniędzy. i oczywiście każdy ma prawo się oburzać. Taka demokracja. Ale dziwi mnie trochę, że Ty się oburzasz. Ty, który na pewno dobrze te mechanizmy znasz i który sam często krytykujesz.
Pozdrawiam