maj 10, 2008 - Września    No Comments

Policyjne promile

Matematyka jest surowa. Wrzesiński policjant w ciągu dnia ujawnia 0,2 wykroczenia i wystawia 0,1 mandatu.  Z tej arytmetyki można wysnuć wniosek, że policja szczególnie drogówka i prewencja nic nie robi. Prawda jak zwykle jest trochę bardziej skomplikowana. Przecież są policjanci, których praca polega na patrolowaniu ulic i zaczepianiu kierowców, w związku z tym mają oni okazję, aby obywatelowi przysolić mandat. Zaś ci, którzy siedzą osiem godzin w biurze, raczej takiej możliwości nie mają. Swoją drogą ciekawe, w jaki sposób ich praca ujmowana w statystykach, no i czy w ogóle jest.
Wydaje mi się, że środowiskiem naturalnym policjanta powinna być ulica, a nie biurko i jego okolice. Dzielnicowi są jak yeti, wszyscy wiedzą, że istnieją, ale nikt ich nie widział –utarło się takie powiedzenie w społeczeństwie. Tylko akurat to nie jest do końca prawdą, bynajmniej w centrum Wrześni, często ostatnio widuję dzielnicowych. Ale  już w Kołaczkowie dzielnicowy używa do przemieszczania się radiowozu, albo skutera. Onegdaj wrzesińscy policjanci mieli pełnić służbę na rowerach. Nic z tego nie wyszło, ponieważ wszyscy, których to dotyczyło zachorowali na hemoroidy. Zatem co robią biurowi policjanci? Chyba jest tak: wypełniają papierki, przesłuchają obywateli i znów wypełniają papierki, ci bardziej operacyjni, czasami gdzieś pojadą i tak dzień w dzień. W związku z tym zawartość ujawnionego przestępstwa w przeliczeniu na jeden dzień trzeba by podać w skali promila.
Przestępstwo to nie wykroczenie, aby ustalić sprawców trzeba więcej wysiłku i starań, w związku z tym stosowanie tutaj żelaznej matematyki nie ma większego sensu, bo inaczej jest z pijaczkiem na rowerze, a inaczej z seryjnym mordercą, nieprawdaż?

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!

*